STRESZCZENIE

Strony z opracowaniem:  | 1  | 2  | 3  | 4  | 5  | 6  | 7  | 8  | 9  | 

Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!
Inni Murzyni siedzieli zgięci jak kąty trójkąta, tacy byli chudzi i umierający. Marlow określa ich mianem kątów. Czołgali się do rzeki, by napić się wody. Udał się do stacji, gdzie spotkał białego człowieka. Był to urzędnik księgowy, który zachował nienaganne maniery i ubranie europejskie. Miał biały kołnierzyk i gorset, był uperfumowany. Przebywał w Afryce już trzy lata. Chwalił się, iż jedną z tutejszych kobiet wyuczył krochmalenia koszul i kołnierzyków. Poszli razem do stacji, budynków kompanii handlowej. Były w złym stanie.

Od owego urzędnika po raz pierwszy Marlow usłyszał nazwisko Kurtz. Miał to być agent najlepszy w Afryce, wybitny człowiek, kierownik stacji handlowej.
Zajmował się pozyskiwaniem kości słoniowych i przysyłał ich najwięcej ze wszystkich.
Poprosił Marolowa, aby gdy spotka Kurtza, przekazał mu, iż wszystkie dokumenty i księgowość są prowadzone bez zarzutu. Księgowy nie lubi wysyłać do niego listów, bo posłańcy często nie dochodzą do stacji centralnej w Leopoldville (dzisiaj Kinszasa w Kongo). Zdradził także, iż rada spółki w Europie chce Kurtza awansować na ważne stanowisko.

Kolejnego dnia Marlow wraz z 60 ludźmi wyruszył pieszo w podróż 200milową do Leopoldwille. Każdy z niewolników niósł 60- funtowy ładunek. Szli po niskiej trawie wydeptanymi ścieżkami. Rzadko kiedy spotykali ludzi. Raz potknął się o ciało Murzyna z przestrzeloną głową. Innym razem spotkał białego z grupą Zanzibarczyków „pilnujących porządku” w dżungli nie wiadomo przed kim. Szedł z nim jakiś otyły biały człowiek, który mdlał w słońcu i Marlowa drażniło to, że musi cucić go. Zapytany o cel tej wędrówki, odpowiedział, iż chce zarobić. Pewnego razu dostał gorączki i trzeba było go nieść. Tragarze niemal podnieśli bunt, ponieważ mężczyzna był za ciężki.
Piętnastego dnia marszu dotarli do stacji centralnej.
Tam dowiedział się, iż jego parowiec leży na dnie. W rozmowie z dyrektorem zapytał, co właściwie będzie miał robić, skoro nie ma statku? Miał wydobyć go, wyremontować i ruszyć w rejs. Te wszystkie działania zajęły Marlowowi kilka miesięcy.
Podczas pierwszej rozmowy z dyrektorem ten nie poprosił nawet, aby kapitan usiadł. Był w centrali już trzy okresy po trzy lata i mimo że większość agentów chorowała i ulegała plagom chorób, dyrektor trzymał się niewzruszony. Mawiał, iż powinni tam przyjeżdżać agenci bez wnętrzności. Poinformował go któregoś dnia o chorobie Kurtza. Pewnego razu zapaliła się szopa i magazynowane w niej materiały spłonęły. Wychłostano pewnego Murzyna, ale chodziły słuchy, że dyrektor skorzystał na tym. Poznał wtedy młodego agenta. Miał on misję wyrób cegieł. W okolicy nie było jednak ani jednej cegły, ponieważ do uruchomienia fabryki potrzebował jakiejś części z Europy. Nie przysyłano mu jej od roku.
Ludzie w stacji bardzo donosili na siebie i plotkowali. Agent ten opowiadał o Kurtzu, który był kierownikiem stacji w głębi kraju i jego wielkich osiągnięciach, świetlanej przyszłości.
Marlow odniósł wrażenie, że pojawienie się Kurtza nie jest dla nich obu, agenta i dyrektora stacji pożądane. Zagraża ich karierze.

Nauka pisania wypracowań
Strony z opracowaniem:  | 1  | 2  | 3  | 4  | 5  | 6  | 7  | 8  | 9  | 

Rozprawka
Jaki obraz kolonizacji Afryki ukazuje J. Conrad w "Jądrze ciemności"? pobierz
Esej
Tragizm człowieka ukazany w "Jądrze ciemności" J. Conrada. pobierz

Prezentacje maturalne do pobrania